nieskończone chmury, nieprzerwane deszcze
na śródmiejskiej trawie śniadanie na szpinakową nutę
rozśmieszył
stulatek, który wyskoczył przez okno i zniknął
tak jak on chciałabym dożyć w sprawności okrągłych dni (35600)
wysłuchałam opowieści o iranie, nie do końca prawdziwych
przed zaśnięciem sięgam po opowiadania Bukowskiego, które czytam
dla poznania ciemnej strony nocy i wkroczenia w świat nastoletnich czytelników.