poniedziałek, 24 sierpnia 2015

10



dziesiąty dzień diety
jak zwykle rano stanęłam na wadze i stwierdziłam ze smutkiem,
że schudłam.
dla mnie cztery kilogramy to zdecydowanie za dużo,
a do półmetku jeszcze daleko.

zaczynam rozważać poszerzenie diety
o rodzynki i arbuza.

po południu byłam tak senna, że zamiast pójść na jogę
zagrzebałam się w pościeli i zasnęłam.

Szczęśliwy, kto się w ciemnych marzeń zamknął ciszę,
Kto ma sny i o chwilach prześnionych pamięta.
Juliusz Słowacki