piątek, 8 stycznia 2016

porządek



Na polu
jestem nieobecnością
pola
Tak jest
zawsze
Wszędzie jestem -
tym czego brakuje.

Gdy idę
rozdzielam powietrze
i zawsze
powietrze
wypełnia przestrzeń
w której byłem.

Wszyscy mamy powody
by chodzić.
Ja chodzę -
by utrzymać porządek rzeczy.

Mark Strand, Utrzymując porządek rzeczy


wszyscy mamy powody, by robić zakupy.
nasz dzisiejszy to sobotnia studniówka.

utrzymując porządek rzeczy
pierwsze kroki kierujemy do drogerii
po błyszczyk do ust i maskarę do rzęs.
potem długa marszruta po sklepach z bielizną
w poszukiwaniu biustonosza z niewidzialnymi paskami.
już w trzecim, co uznaję za sukces,
kupujemy taki w błyszczącej czerni, którego tasiemki
w dwóch rodzajach (czarne lub przeźroczyste)
można mocować na trzy sposoby:
klasyczny, na szyi i na brzuchu.
ten wydaje się pasować idealnie do koronkowego stroju Maturzystki,
więc muszę go mieć - stwierdza po prostu.
w salonie są tylko trzy przymierzalnie,
zajmujemy jedną przez nieomal godzinę,
a właśnie zaczęły się wyprzedaże...

rozdzielamy powietrze centrum handlowego
i niezauważone przechodzimy dwa razy obok Pana I.,
towarzysza Młodej na jutrzejszej zabawie.
rozśmiesza nas to.
jesteśmy nieobecnością.

wypełniamy sobą miejską przestrzeń
wpadając na naleśniki, słynne podobno aż w niebie.