sobota, 4 czerwca 2016

hałdy



rozgrzany błękit
potężne hałdy
gołębie trzepoczące skrzydłami w cieniu okapów
rozbrzmiewające dzwonki, modlitewne kołatki, pieśń
złoto, drewno, kadzidło
zagajnik pozostał w tyle -
tu przystaję
na granitowym schodku
by wyczyścić buty i zjeść śliwkę.


Gary Snyder, Chion-in Świątynia czystej ziemi
w tłumaczeniu Mirosława Drabczyka


rozgrzany smog
potężne hałdy
gołębie trzepoczące o zasieki na dachu
kontemplacja, medytacja,
głębokie skupienie na oddechu
wielkie miasto pozostało w tyle -
tu się zatrzymuję
ze zbyt szybko podjętą decyzją
która zaczyna uwierać jak za ciasne buty.
kiedy przyjmuję, że tak musi być, nie zgłębiam dłużej odwiecznych prawd
i boskiej opatrzności.

niech żarzy się po wieki wieków wielki płomień mojego serca.