czwartek, 23 lutego 2017
środa, 22 lutego 2017
słodycz
Gdy Młody mówi do mnie - Mamusiu,
mięknie mi serce.
Wsłuchuję się w to odwieczne słowo i chłonę całą jego słodycz.
Też tak macie?
wtorek, 21 lutego 2017
hot
lato
obwisłe
koci się i koci
chmurami
Miron Białoszewski
och jak chciałabym, żeby lato zakociło się chmurami.
niebo zapełniło się słońcem.
przy kaloryferze odkręconym na maksa ćwiczę jogę.
hot yogę.
dwadzieścia sześć asan zawsze w tej samej kolejności.
jest w nich coś, co mi się podoba.
lekkość i spokój.
świerszcz, kobra, łuk, drzewo, wielbłąd, skręt.
przypominają mi się pierwsze lata praktyki, kiedy ćwiczyłam najczęściej w domu.
i tylko raz w tygodniu pod kierunkiem nauczyciela.
na podłodze, na białym kocyku zamiast maty,
dwadzieścia asan stale w tym samym porządku.
często odpoczywałam w savasanie.
piątek, 17 lutego 2017
podróż
... i odejdę. Ale ptaki pozostaną śpiewając.
I mój ogród pozostanie,
Z zielonym drzewem i studnią.
Przez wiele popołudni niebo będzie niebieskie
i pogodne.
Dzwony na dzwonnicy wybiją godziny
jak robią to tego popołudnia.
Ludzie, którzy mnie kochali odejdą,
A miasto będzie rozkwitać każdego roku.
Ale mój duch zawsze z nostalgią będzie
błądził po tym samym, zapomnianym
zakątku mojego kwietnego ogrodu.
Juan Ramon Jimenez, Ostateczna Podróż
mój duch błądzi z nostalgią
po wielkim mieście.
przypatruje się rozświetlonym witrynom
i wibrującym na drzewach ptakom.
marzy w głębi serca o największej rozkoszy.
nie potrafi odnaleźć jej źródła
nawet gdy pije jeden kieliszek wina za drugim.
sobota, 11 lutego 2017
duet
oglądam przecudny serial This is us i czytam Mózg i serce Magiczny duet James'a R. Doty'ego, książkę którą podebrałam Młodej.
piątek, 10 lutego 2017
Esterka
psy patrzą na nas z dołu, koty patrzą na nas z góry,
tylko świnie patrzą na nas jak na równych.
poznajcie cudowną świnkę Esther.
jej historię opisał Guardian.
obecni właściciele kupili ją jako małą świnkę.
taka miała pozostać.
los jednak zdecydował inaczej.
z malutkiej Esterki wyrosła wielka świnia.
prawdopodobnie pochodziła z trzody chlewnej, stąd niespotykane,
ponad przeciętne rozmiary zwierzęcia.
ale też niezwykła inteligencja, ludzkie spojrzenie i uczucia przypisywane człowiekowi.
dziś Esterka ma pięć lat i jest pełnoprawnym członkiem rodziny.
śpi w domu, je smoothie z mango na śniadanie, słodkie ciasteczka i pączki.
ponad wszystko uwielbia spać i przytulać się.
gdy właściciele odkryli jak "ludzkim" jest zwierzęciem, przestali jeść mięso.

czwartek, 9 lutego 2017
zioła
Dla was – izba, a dla wiatrów
ziemia goła.
Będą chłostać złe choróbsko
wasze zioła!
Jerzy Ficowski, Cygańska siódemka czyli spotkanie na drogach włóczęg
Dwa razy dziennie piję ziółka, przepisane przez zielarza z mniejszego miasta. Mieszkałam piętnaście lat w tym mieście i nie poznałam pana – mówię dla zagajenia rozmowy, choć uprzedzano mnie, że ziołolecznik nie wdaje się w dyskusje z pacjentami. Lekarz od rzeczy niemożliwych, nie lubi być rozpraszany. Koncentruje się na diagnozie i leczeniu.
– Nic dziwnego. Ja leczę dopiero od trzydziestu ośmiu lat! – odpowiada ze śmiechem.
Lubię tę ziołową mieszankę. Dużo w niej przeróżnych kwiatów: jasnoty białej, pierwiosnka, akacji, nagietka, wrzosu, i owoców: aronii, jarzębiny, a do tego liście rozmarynu o intensywnym zapachu. Pachnie cudnie.... Mogłabym ją pić cały dzień. Ale należy przestrzegać godzinnej przerwy po posiłku. I nie pić na noc. Tak jak to zrobiłam wczoraj. Wypiłam szklankę naparu wieczorem, około dziesiątej i nie spałam do pierwszej w nocy. Moc ziół!
niedziela, 5 lutego 2017
siedzenie
Siedzenie w medytacji jest sposobem na powrót do domu, dania sobie pełnej uwagi i dbania o siebie. Za każdym razem, kiedy siadamy – czy to jest nasz pokój czy podnóże drzewa – możemy promieniować spokojem, jak Budda, siedzący na ołtarzu. Wkładamy pełną uwagę w to, co jest w nas i wokół nas. Pozwalamy umysłowi, aby stał się przestronny i sercu, aby stało się miękkie i życzliwe. Wystarczy kilka minut takiego siedzenia, aby odnowić się w pełni. Kiedy siedzimy spokojnie, świadomie oddychając i uśmiechając się – jesteśmy suwerenami samych siebie.
Siedzenie w medytacji leczy. Umiemy po prostu być z czymkolwiek, co w nas jest – czy to jest ból, gniew, irytacja, radość, miłość czy spokój. Jesteśmy z tym, bez unoszenia w dal. Pozwalamy temu przychodzić, trwać, a potem odchodzić. Nie potrzebujemy niczego wypychać, tłumić, czy udawać , że naszych myśli tam nie ma. Zamiast tego, obserwujemy te myśli i obrazy z akceptacją i miłością. Niezależnie od rodzących się w nas burz, pozostajemy niewzruszeni i spokojni.
Siedząc i oddychając, budujemy naszą prawdziwą obecność tu i teraz i ofiarowujemy ją naszej społeczności i światu. To jest cel siedzenia: być, w pełni żywymi i w pełni obecnymi. Thich Nhat Hanh (ze strony Sangha Uśmiech Buddy)
piątek, 3 lutego 2017
przyłbica
Agnieszko,
jesteś dla mnie wzorem do naśladowania.
jesteś radością
uśmiechem
pięknem
dobrem
wolnością.
w chorobie z podniesioną przyłbicą.
Agnieszko,
dziękuję, że mogłam dzisiaj spędzić z Tobą tych kilka chwil.
czwartek, 2 lutego 2017
Tom
Młoda wróciła z pierwszej samotnej podróży po świecie. Cel: Londyn i Cambridge. Podróżowała samolotem, autobusem, pociągiem i uberem. Żywiła się głównie kanapkami, gotowymi do mangiare, o francusko brzmiącej nazwie, które można kupić na każdej ulicy w Anglii.
Oprócz niezliczonych wrażeń i zapewnień - ja tam wrócę za sześć lat, w prezencie przywiozła nam: magnes na lodówkę z widoczkiem na Big Ben'a i maszerujących gwardzistów królewskich w czarnych czapach, bez tej pamiątki nie może się zakończyć żaden rodzinny wyjazd, i książkę Tom's daily plan Daley'a, którego jesteśmy wielkimi fanami, a szczególnie Młody, który całe lato ćwiczył wg jego workouts. Na brzuchu pojawił mu się szybko zarys osławionego elementu grzewczego, a pokój zapachem zaczął kojarzyć się z siłownią. Do tych treningów nie potrzeba zupełnie niczego, poza kawałkiem podłogi i silną wolą, czyli odpadają wymówki typu: nie mam odpowiedniego sprzętu, sportowego obuwia i stroju, lub karnetu open na siłownię. Książka pełna jest przepisów kulinarnych, zbyt wyszukanych jak na dwudziestolatka, ale przyjemnie się je ogląda, i choć nie zainteresowały one mojego Syna, to Młoda zapowiedziała, że wypróbuje je w akademiku.
Jednak najciekawszy fragment książki znajduje się na 39 stronie, w rozdziale MEDYTACJA. Tom przedstawia proste ćwiczenie medytacyjne oparte na medytacji Vipassana, które polega na obserwowaniu doznań poprzez skanowanie całego ciała od czubka głowy po koniuszki stóp i z powrotem. Jest tak łatwe, że każdy może spróbować. I każdemu musi się to udać. Tom poświęca na praktykę dziesięć minut każdego ranka od kilku lat. Jestem pełna uznania, dla tego młodego brytyjskiego sportowca, za propagowanie nie tylko bardzo ciekawych treningów do wykonania w domu, ale także zdrowego odżywiania i medytacji. Pod linkiem wywiad ze skoczkiem, który dzieli się swoimi doświadczeniami w medytacji.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)