czwartek, 17 marca 2016

kochajmy



wszystkie istoty potrzebują miłości.
potrzebują miłości jak powietrza.

kochajmy.








środa, 16 marca 2016

dołek



Więc powtarzam sobie – bądź otwarty, pusty jak ten dołek w piasku, pozwól życiu płynąć, nie zadymiaj, nie zamulaj sobie głowy myślami, projekcjami, lękami, nadziejami, tęsknotami… Nie zatrzymuj przeszłości, nie powstrzymuj przyszłości, bądź nieustającą zmianą, tak jak to zapisano w Wersetach Wiary w Umysł:

Wszędzie pustka przed tobą i bezkres -
to świat
nieskończenie wielki i mały zarazem,
żadnej różnicy, żadnej granicy.
Byt to nie-byt.
Nie-byt jest bytem.
Nie trać
czasu na wątpliwości i spory.

Jedno jest Wszystkim,
Wszystko jest Jednym.
W tym się przejawia doskonałość rzeczy.

Sensei Andrzej Getsugen Krajewski

wtorek, 15 marca 2016

dostatek



rano: zupa krem z selera i porów.
w pracy: mix sałat z rukolą, świeżym i kiszonym ogórkiem oraz miniaturkowymi pomidorkami.
dzbanek zielonej herbaty.
przekąski do chrupania: marchewki, jabłka, kawałki selera naciowego.
wieczorem: zupa w kolorach wiosny z papryki, cebuli, marchwi, cukinii, brokułów.

na wielkiego głoda podczas zakupów: suszone na słońcu pomidory.

poniedziałek, 14 marca 2016

przednówek



Czemu to ludzie w przednówek tak bledną
I jakby cienie po drogach się włóczą?
Maria Konopnicka (fragment)


udało się.
zaczęłam dietę oczyszczającą.
idealną na przednówek.
planuję być na niej 10 dni,
tak aby zdążyć wyjść z diety przed świętami.

to jest moja druga głodówka wg dr Ewy Dąbrowskiej.
na pierwszej byłam latem ubiegłego roku przez trzy i pół tygodnia.
tym razem jest dużo łatwiej.
nie czuję zmęczenia ani znużenia.
nie jestem cieniem, co po drogach się włóczy.
może dlatego, że w pracy przez cały dzień sączyłam yerba mate.

sobota, 12 marca 2016

wiadomość



Kiedy ktoś sprawia ci cierpienie, dzieje się tak,
ponieważ głęboko wewnątrz siebie on sam cierpi,
a jego cierpienie wylewa się na zewnątrz.

Taki człowiek nie potrzebuje kary, ale pomocy.
Oto wiadomość, jaką do ciebie wysyła.
Thich Nhat Hanh


piątek, 11 marca 2016

tędy



Marzec ... Ktoś tędy szedł
śniegiem,
Ktoś poszukujący, sam nie wie czego.


Wallace Stevens, Puste miejsce w parku fragment
tłumaczył Grzegorz Musiał


marzec ... idę tędy,
zbłotowiałą drogą,
poszukująca, sama nie wiem czego.

ale dobrze mi z tym.

środa, 9 marca 2016

byt



Rozmyślając nad własną śmiercią, Einstein powiedział:
"Czuję się tak zespolony z wszechrzeczą,
że nie ma większego znaczenia, gdzie się zaczyna i kończy
jednostkowy byt".
Rana Dasgupta, Solo

wtorek, 8 marca 2016

Nauczycielka



Wiara bierze się ze słuchania, jak to powiedział św. Paweł.
A matematyka bierze się z patrzenia w zachwycie.
Pani K.

zmarła nauczycielka matematyki, o której Młody mówi - nieśmiertelny autorytet.
dziś odbył się pogrzeb.
ceremonię na cmentarzu prowadził ksiądz, były uczeń Pani K.

jej uczniowie, swoich zeszytów nie mogli podpisywać po prostu matematyka,
to było zabronione.
w tytule musiało być coś więcej, podziw, urzeczenie, ekscytacja -
zeszyt Młodego zaczynał się wpisem - fascynująca matematyka, klasa 1a.
inni, na początku roku, przez całą pierwszą stronę zeszytu pisali
kocham matematykę.
i jak w samospełniającej się przepowiedni - ten przedmiot pokochali.

jej słynne powiedzonka uczniowie wrzucają na fejsbuka,
między innymi ten, który zamieszczam powyżej.

Młody chodzi przybity.
nie może uwierzyć, że ktoś kto był do niedawna pełną energii osobą, leży teraz gdzieś
w zimnej ziemi, na cmentarnym wzgórzu.

poniedziałek, 7 marca 2016

kawka



codziennie rano rozkoszuję się lavazzą z mlekiem z włoskiej kafetierki
uznając wyższość kawy domowej od kawiarnianej -

bo dolewka jest zawsze duża i całkowicie za darmo,
a poza tym - co uwielbiam -
resztki mlecznej pianki mogę zebrać z filiżanki palcem, a palec oblizać.

niedziela, 6 marca 2016

tracenie



W sztuce tracenia nie jest trudno dojść do wprawy;
tak wiele rzeczy budzi w nas zaraz przeczucie straty,
że kiedy się je traci – nie ma sprawy.

Trać co dzień coś nowego. Przyjmuj bez obawy
stracone szanse, upływ chwil, zgubione klucze.
W sztuce tracenia nie jest trudno dojść do wprawy.

Trać rozleglej, trać szybciej, ćwicz -wejdzie ci w nawyk
utrata miejsc, nazw, schronień, dokąd chciałeś uciec
lub chociażby się wybrać. Praktykuj te sprawy.

Przepadł mi gdzieś zegarek po matce. Jaskrawy blask dawnych domów?
Dzisiaj blady cień, ukłucie w sercu. W sztuce tracenia łatwo dojść do wprawy.

Straciłem dwa najdroższe miasta – ba, dzierżawy ogromniejsze:
dwie rzeki, kontynent. Nie wrócę do nich już nigdy, ale trudno. Nie ma sprawy.

Nawet stracę Ciebie (ten gest, śmiech chropawy, który kocham), nie będzie w tym kłamstwa.
Tak, w sztuce tracenia nie jest wcale trudno dojść do wprawy;
tak, straty to nie takie znów (Pisz!) straszne sprawy.

Elizabeth Bishop, Jedna sztuka
przełożył Stanisław Barańczak


nie śniło mi się nic od dawna.
w sztuce tracenia snów doszłam już do wprawy.
dzwoniący o świcie budzik bezwolnie zabijał wszystkie moje sny.

dziś spałam do dziesiątej
i po przebudzeniu przypomniał mi się ostatni, nieomal cały, odcinek marzeń sennych.
zanotowałam go szybko - coś o wakacjach w południowych Włoszech lub Francji -
sny ma się wtedy gdy się długo śpi - pomyślałam.

śniła mi się Pani A., moja Przyjaciółka, która częstowała mnie resztkami warzywnego musu
w kolorze gazpacho. i koledzy z liceum - Pan D. (miał bardziej magiczne spojrzenie niż kiedyś) i Pan T. (siedzieli w jednej ławce przede mną), ciekawe czy im się też przyśniłam tej nocy.
śniły mi się jeszcze inne osoby, do których zwracałam się po angielsku z łatwością, jaką tylko w snach można osiągnąć, które przypadkiem znalazły się w moim wakacyjnym mieszkaniu. spotkałam też w restauracji kobietę, twierdzącą, że się znamy (a ja nie mogłam sobie przypomnieć skąd), która wyściskała mnie serdecznie, mówiąc że taki u nich (w tym mieście lub w tym śnie), panuje zwyczaj - gorąco wita się przybyszów.

tak, w sztuce tracenia łatwo dojść do wprawy.
a strata snów to nie taka znowu straszna rzecz.
jednak uczucie towarzyszące przypomnieniu sobie snu, który odchodzi w niepamięć,
jest niezrównane.
tak samo cieszę się, gdy uda mi się napisać wpis na blogu o mijającym dniu.

sobota, 5 marca 2016

dostępność



Życie znajduje się tylko w chwili teraźniejszej.
Sądzę, że powinniśmy dla uczczenia tego faktu ustanowić jakieś święto.
Obchodzimy święta z tylu rozmaitych, ważnych okazji
– Boże Narodzenie, Nowy Rok, Dzień Matki, Dzień Ojca, nawet Dzień Ziemi –
dlaczego by nie świętować dnia, w którym możemy żyć
przez cały dzień szczęśliwie w teraźniejszości?
Chciałbym ogłosić dzień dzisiejszy Świętem Dnia Dzisiejszego,
dniem poświęconym dotykaniu Ziemi, dotykaniu nieba, dotykaniu drzew i dotykaniu spokoju, dostępnego w chwili obecnej.
Thich Nhat Hanh, Touching Peace


od rana świętuję święto dnia dzisiejszego.
zachwycam się chwilą.
cieszy mnie bycie w domu, tym jedynym najlepszym miejscu na świecie.

dotykam krzesła, na którym siedzę i powietrza rozdzierającego wiosnę.
w ustach czuję smak ugotowanego makaronu.
nie potrzebuję niczego.
moment, który chwytam zdaje się być największą radością.

piątek, 4 marca 2016

wyrazy



Ludzie! Kocham was!
Wśród was braci i przyjaciół mam.
Miasto! Mieszkańcy całego miasta!
Wasze święto moim świętem, wasz smutek moim smutkiem.
Biedacy, chorzy, samotni, dla was w moich oczach łzy.

Umarli! Jak nie tęsknić za waszym światem,
Wśród was mam mamę i tatę.

Ale trapi mnie to, że mija czas, życie! Życie! Kocham cię.
Śnieżnobiałe dziewczęta na zielonej łące!
Wśród was mam ukochaną.


Ziya Osman Saba, Z wyrazami miłości
tłumaczenie Doç. Dr. Öztürk Emiroğlu


z wyrazami miłości dla wszystkich Czytelniczek
dewa

czwartek, 3 marca 2016

cudownie



Pewnego dnia udało mi się siedzieć i patrzeć.
Godzina za godziną patrzyłam
na ściany wokół mebli niebieskie kwadraty
powietrza na tle okien i na stół.
Cudownie, udało się tak siedzieć i patrzeć i nic więcej.

Marianne Larsen, 38
tłumaczyła Bogusława Sochańska


cudownie.
delegacja za delegacją.
szybkobieżne pojazdy, nowe twarze,
zmieniający się krajobraz.
śnieżnobiałe mgły.
znowu piję kawę z mlekiem na śniadanie.

cudownie.
jestem dzieckiem wiosny,
odwrotnością szarości.

środa, 2 marca 2016

ciało



mój sześćdziesiąty rok życia jest bliski,
lecz nie ma nikogo, kto współczuje temu słabemu, staremu ciału.
Ryokan


nic dodać, nic ująć.
dziś moje ciało potrzebuje współczucia.

wtorek, 1 marca 2016

melisa



Młoda późnym wieczorem zaparza Panu W. melisę.
Codziennie od kilku dni stawia nakryty spodeczkiem porcelanowy kubek koło jego laptopa.
- Na uspokojenie Tatusia. – mówi.