czwartek, 26 maja 2016
pośród
Jestem życiem, które pragnie żyć, pośród życia, które pragnie żyć. Albert Schweitzer
Jestem życiem, które pragnie żyć.
Żyję i czuję, że spełniło się moje największe marzenie.
Żyję i pragnę żyć.
Bez końca.
Nic ponad to.
Nic ponad życie.
Nic ponad pragnienie życia.
środa, 25 maja 2016
powieść
Każde uderzenie ludzkiego serca jest kosmosem możliwości. (...) Życie jest dziwniejsze
i piękniejsze. Prawda wygląda tak, że niezależnie od gry, w jaką się zaangażujesz, niezależnie od szczęścia czy pecha, zawsze możesz zupełnie odmienić swoje życie jedną myślą lub jednym aktem miłości. Gregory David Roberts, Shantaram
Skończyłam czytać powieść-rzekę Shantaram, wspomnienia uciekiniera z Australii,
który spędził w Indiach 10 lat, ukrywając się w slamsach przed wymiarem sprawiedliwości
i pracując dla bombajskiej mafii. Kopalnia wiedzy o Indiach, której nie znajdzie się
w przewodnikach na lakierowanym papierze, przeplatana wynurzeniami serca oraz
filozoficznymi rozważaniami w poszukiwaniu sensu dla okrutnego stosowania przemocy
i zabijania.
Cała ta otoczka i egzaltowany styl narracji, trochę przypominający bolywoodzki film, sprawia, że dzieło, które z uwagi na obszerność mogłoby stanowić trylogię, jest czymś więcej niż kolejną pozycją literatury przygodowej czy sensacją. Polecam.
A gdy już zdecydujesz się na jej przeczytanie, pamiętaj wziąć co najmniej tygodniowy urlop
z pracy.
wtorek, 24 maja 2016
apka
Nie wierzyłam, że kiedyś będę korzystała z aplikacji na telefon służącej do medytowania.
A jednak. Ściągnęłam kilka aplikacji dostępnych bezpłatnie i po wypróbowaniu wybrałam ZenTime Lite.
Aplikacja ta służy do pół godzinnej medytacji. Rozpoczyna ją minuta na przygotowanie (dla mnie super, bo nigdy nie jestem gotowa od strzału), siedzenie właściwe - pół godziny, i jednominutowa metta na zakończenie. Do wyboru jest osiem rodzajów dzwonków i dwa rodzaje wibracji, które można ustawić dowolnie dla zaznaczenia cezury czasowej (czas właściwej medytacji podzielony początkowo na 5 minutowe części zastąpiłam dwoma kwadransami).
Jak każda nowość, tak i ta, dobrze wpływa na praktykę. Przyznam, że bardzo lubię dzwonek silverbowl i już się trochę od niego uzależniłam.
Mam też aplikację do dłuższej medytacji Vipassana Meditation. Ale z jakichś powodów ostatnio nie medytuję dłużej niż pół godziny, więc z niej nie korzystam. W tej aplikacji istnieje możliwość wyboru czasu medytowania od 5 do 60 minut oraz dzwonków (7 rodzajów).
poniedziałek, 23 maja 2016
fundament
Żeby ktoś mógł rozwinąć prawdziwe współczucie wobec innych, wpierw musi mieć fundament, na którym może kultywować współczucie, a ten fundament to jest umiejętność połączenia się ze swoimi własnymi uczuciami i troska wobec siebie samego.
Dbanie o innych wymagania dbania o siebie.
Tenzin Gjatso, XIV Dalajlama
niedziela, 22 maja 2016
bezcenna
Podobnie jak wiadomym jest,
Że odbicie twarzy widać w zależności od lustra,
Lecz nie istnieje ono jako twarz,
Również pojęcie "ja" istnieje
W zależności od ciała i umysłu;
Jednak podobnie jak odbicie w lustrze,
"Ja" nie jest rzeczywiste samo w sobie.
Nagardźuna, Bezcenna girlanda rad
sobota, 21 maja 2016
Chadzidża
Amnesty International nazwało ją więźniem sumienia i "jednym z ostatnich niezależnych głosów w tym kraju". (...) Tak więc ta sprawa powinna obchodzić nas wszystkich.
Amal Clooney

Chadidża Ismajłowa - dziennikarka śledcza, zasłynęła publikacją materiałów demaskujących korupcję wśród kręgów władzy Azerbejdżanu, w tym m.in. wśród członków rodziny prezydenta, oraz naruszenia praw człowieka w Azerbejdżanie. Została nagrodzona przez International Women's Media Foundation za odwagę. UNESCO przyznało jej właśnie prestiżową Nagrodę Wolności Prasy im. Guillermo Cano. Reporterka nie mogła odebrać jej osobiście, ponieważ odsiaduje wyrok siedmiu i pół roku za rzekome malwersacje, prowadzenie nielegalnej działalności oraz nadużycia władzy. Przez Amnesty International uznana została za więźniarkę sumienia. Przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka Khadiję będzie reprezentować Amal Clooney, znana prawniczka w dziedzinie praw człowieka i żona słynnego aktora.
27 maja 2016 r. Khadija, będzie obchodzić swoje 40 urodziny za kratami. Z okazji jej urodzin Helsińska Fundacja Praw Człowieka i Darek Paczkowski malują mural, którego uroczyste otwarcie zaplanowane jest na 24 maja. Mural powstanie w Warszawie, przy wiadukcie w ciągu al. Prymasa Tysiąclecia nad ulicą Obozową.
piątek, 20 maja 2016
mogę
Mogę pisać wiersze najsmutniejsze tej nocy.
Pisać na przykład: "Noc jest gwiaździsta
I drżą sine gwiazdy w oddali".
Nocny wiatr krąży w niebiosach i śpiewa.
Mogę pisać wiersze najsmutniejsze tej nocy.
Pablo Naruda
mogę pisać najradośniejsze wiersze tego wieczoru.
mogę pisać na przykład: słońce oślepia mnie przez szybę
a szczyty zielonych drzew dotykają nieba.
siedzę w rattanowym fotelu,
głębokie powietrze wypełnia pokój i otwiera moją duszę.
mogę pisać najradośniejsze wiersze tego wieczoru.
czwartek, 19 maja 2016
mienie
Na maturze z chemii rozszerzonej Młoda całą sobą wyrażała niezadowolenie z poziomu trudności tego egzaminu. Rzucała bezgłośnie przekleństwa znacząco ruszając ustami
i histerycznie przewracała kartki testu. Na pięć minut przed zakończeniem,
jej ciężka jak z betonu głowa opadła z hukiem na ławkę.
- Chyba nie chciałaś zniszczyć mienia społecznego? - skomentował ten upust żalu, złości
i zniechęcenia Młody.
środa, 18 maja 2016
wtorek, 17 maja 2016
poprzeczka
Młody zdał maturę ustną z polskiego!
Używając sportowej terminologii - poprzeczka zachybotała, lecz nie spadła.
niedziela, 15 maja 2016
an
Obejrzałam japoński film Kwiat wiśni i czerwona fasola (oryginalny An) Naomi Kawase, prezentowany podczas inauguracji festiwalu w Cannes w ubiegłym roku. Wielką powolną narracją przypomniał mi Balladę o Narayamie. Obraz, który zapada w pamięć i wywołuje nostalgię za tajemnicą, czułością, zbliżeniem z drugim człowiekiem.
Mówienie do fasoli i słuchanie opowieści, którą snuje jest niezbędne dla uzyskania dobrej an czyli pasty z czerwonej fasoli - twierdzi mistrzyni przyrządzania tej potrawy. Chciałabym umieć gotować tak jak ona, przynosić radość tym gotowaniem, ale także widzieć wszystkie szczegóły - kwitnące drzewo wiśni, smutek sklepikarza, pragnienie wolności u zamkniętego w klatce kanarka.
piątek, 13 maja 2016
inaczej
przynajmniej raz dziennie należy przeczytać jakiś ładny wiersz.
szukałam pięknego wiersza, a że dzień był szczególny
chciałam znaleźć szczególnie piękny wiersz, jakby pisany specjalnie dla mnie.
znalazłam taki.
Wstałam z łóżka
na obie równe nogi.
Mogło być
inaczej. Zjadłam
kaszę, słodkie
mleko, dojrzałą, bez skazy
brzoskwinię. Mogło
być inaczej.
Wzięłam psa na górkę
do lasu brzozowego.
Cały ranek robiłam
to, co kocham.
W południe położyłam się
z moim partnerem. Mogło
być inaczej.
Zjedliśmy razem kolację
przy stole ze srebrnymi
świecznikami. Mogło
być inaczej.
Spałam w łóżku
w pokoju z obrazami
na ścianach i
zaplanowałam kolejny dzień
dokładnie taki, jak dzisiaj.
Ale pewnego dnia, wiem to,
będzie inaczej.
Jane Kenyon, Inaczej
tłumaczył Ryszard Mierzejewski
jest inaczej.
coraz bardziej inaczej.
codziennie inaczej.
inne ciało, inne myśli,
inne sny, spojrzenia, zapachy.
inna bluzka, samochód, ból.
inne święto, urodziny, inny powód do radości.
mogło być tak samo.
a jest inaczej.
zmiana najdoskonalszy porządek świata,
potrzebna jak woda i chleb, słońce i księżyc.
czwartek, 12 maja 2016
mołdawia
Jeżdżą tam ludzie zainteresowani odkryciem czegoś nieodkrytego. Bogumił Luft
Pan W. wrócił z krótkiej podróży służbowej do Mołdawii, najbiedniejszego kraju w Europie.
Spał jak król w pokoju hotelowym wielkości niewielkiego mieszkania (50 m2) z łazienką
o powierzchni ponad 20 m2. Mimo niewątpliwego rozmachu, oglądanie telewizji w tych przestrzeniach nie było przyjemnością - wyznał.
poniedziałek, 9 maja 2016
jestem
Jestem wyspą dla siebie,
Budda jest moją uważnością, jaśniejącą blisko, jaśniejącą daleko.
Dharma jest moim oddechem, strzegącym ciała i umysłu.
Jestem wolny.
Będąc wyspą dla siebie,
Sangha pracuje w harmonii.
Przyjmując schronienie w sobie, powracając do siebie,
Jestem wolny.
Biorąc wdech, robiąc wydech,
Rozkwitam jak kwiat,
Jest we mnie świeżość kropli rosy.
Jest we mnie trwałość góry,
Jest we mnie siła ziemi.
Jestem wolny.
Biorąc wdech, robiąc wydech,
Jestem wodą, w której odbija się to, co prawdziwe,
I czuję, że głęboko we mnie ukryta jest przestrzeń.
Jestem wolny.
wiersz ze zbioru cytatów Thich Nhat Hanha Quote Collective
pochodzi ze strony Sangha Uśmiech Buddy
jestem wolna.
jest we mnie siła i spokój kasztanowca.
jest we mnie niezmienność deszczu i rozsądek słońca.
jest we mnie wiosna i maj.
jestem wolna.
jestem darem, zauroczeniem, miłością.
jestem przestrzenią, kwiatem, szczodrością.
jestem światem, błękitem i nieskończoną radością.
jestem pięknem, dotykiem, linią prostą i punktem.
jestem górą i śpiewem, lotem, wzniesieniem, upadkiem.
jestem wolna.
niedziela, 8 maja 2016
zbytnio
Bez opuszczania domu człowiek może poznać wszystko, co znajduje się w niebie i na ziemi.
Bez wyglądania przez okno może zobaczyć jak urządzone jest niebo.
Ci, którzy szukają na zewnątrz, znajdują tym mniej, im więcej podróżują.
Mędrzec wie wszystko, nie ruszając się z miejsca, widzi wszystko bez patrzenia.
Nie robi nic, a jednak osiąga (najwyższy cel)!
Tao Te Czing
nie zabiegam zbytnio o realizację moich celów,
nie mogę jednak powiedzieć, że je osiągam
nic nie robiąc.
sobota, 7 maja 2016
shantaram
czytam Shantaram Gregory'ego Davida Robertsa i nie mam czasu na nic innego.
książka ma prawie 800 stron, a ja jestem dopiero w jednej trzeciej.
piątek, 6 maja 2016
banał
nie bój się chodzenia po morzu
nieudanego życia
wszystkiego najlepszego
dokładnej sumy niedokładnych danych
miłości nie dla ciebie
czekania na nikogo
przytul w ten czas nieludzki
swe ucho do poduszki
bo to co nas spotyka
przychodzi spoza nas
ks. Jan Twardowski, wiersz z banałem w środku
czwartek, 5 maja 2016
matura
Na piętrze, na którym mieści się moje biuro, oprócz mnie pracują trzy kobiety, których dzieci zdają dziś maturę.
Bez włączania radia i zaglądania do internetu mam najświeższe wiadomości, bo wystarczy, że wychynę głowę z pokoju, a już wiem jakie były tematy rozprawki na egzaminie z polskiego, w jakim mieście nastąpił przeciek tematów maturalnych, ile minut trwa egzamin każdego dnia, i kiedy dokładnie się kończy, ile osób doświadczyło unieważnienia egzaminu dojrzałości, jaki może być spodziewany wpływ nowej władzy na tematy i stopień trudności egzaminów (władza także oczekuje sukcesów na polu edukacji, a zeszłoroczna matura z matematyki była porażką w skali makro), co oznacza niż demograficzny - 20 tysięcy osób mniej przystępuje co roku do egzaminu maturalnego (to jakby zlikwidować co roku jedną wyższą uczelnię), a w dodatku jak oceniają trudność zadań tegoroczni maturzyści (dzieci rzeczonych) i eksperci.
środa, 4 maja 2016
sonet
rozpoczęły się matury.
po dzisiejszej pisemnej z polskiego nurtuje mnie pytanie:
czy sonet jest wierszem?
czy sonet jest li tylko sonetem?
jeśli sonet nie jest wierszem,
to użyty przez Młodą w rozprawce zamiennie termin zostanie uznany
za błąd rzeczowy i potraktowany karą minus jeden punkt.
uff, ciężko być matką maturzysty w maju.
a jeszcze trudniej być matką dwóch maturzystów.
wtorek, 3 maja 2016
traktat
Niekonieczność jest z naszego świata. Ma silny związek z wolną wolą.
Jedzmy winogrona, pijmy ciemne wino. Pestki wyrzucajmy na zroszoną ziemię.
Słuchajmy wieczornego dzwonu.
Na koszulce angielskiej turystki: "Morze nie jest odpowiedzią". A jednak, całe dni i noce odpowiada.
Duże białe trąbki powoju, na drzewkach pomarańcze, cytryny, granaty.
Owoce opuncji i kształtu buraczków. Ale nie tylko to i nie tylko tu.
Poranny taniec mew nad zatoką, z krążeniem i pokrzykiwaniami.
Niekonieczność tkwi między mądrością a przyjemnością, niekiedy blisko rozumnej konieczności.
Jeszcze słychać pojedyncze cykady.
Patrzmy na wieczorne światła w porcie. Niektóre łodzie wracają z połowu, inne wypływają właśnie na nocne łowiska. Każdy z tych ludzi zasłużył na kolację.
Niech nas przepełnia dobre natchnienie - pozdrówmy starszą panią, która kąpie się w eleganckim kapeluszu z wstążką.
Kupujmy drobne prezenty - miotełkę lawendy, naparstek, bransoletkę z malachitu. Pozdrawiajmy kamienie, przenośmy część wysp szczęśliwych na ląd.
Ufajmy przemianie.
Jeśli nawet ktoś obserwował nas z Kosmosu tego czy innego wieczoru, niech inne istoty uczą się niekonieczności od Ziemian, patrząc na ten oświetlony balkon.
Kiedy omijają nas jakieś okazje, niechybnie przyjdą następne, ale czasem decyduj się natychmiast. Kto wie, co będzie wygraną.
Studiujmy mapy, kłaniajmy się stronom świata. Zapamiętaj jak pachnie Róża Wiatrów.
Sypiajmy dobrze i długo, ale nie przeoczmy czasem jutrzni. I nie wybaczajmy komarom.
Jeśli od wielu dni nie widziałeś żadnego mnicha w pobliskim klasztornym ogrodzie, uwierz - kiedy w starym okienku zapali się świeca - że czuwa i pracuje na chwałę Pana. Może nawet rozmyśla o twoim zbawieniu.
Wzmagajmy niekonieczność, machając nogami, unosząc je wysoko.
Głaszczmy koty cierpliwie i często, one mają dar pocieszania, nie żądają niczego w zamian. Gdy leżą zamyślone, nie przebiegajmy im drogi gwałtownie.
W snach czytajmy dużo czeskich powieści z pogodnymi zakończeniami.
Całuj po przebudzeniu piersi ukochanej, wtedy są najszczęśliwsze i pełne ciekawości.
Niech cytrynowe drzewko okaże jutro znów radość.
Kłaniajmy się kapitanowi promu, który nas oprowadzi po morzu.
Pośpiech zniewala, poszukajmy sobie patrona powolności.
Dobrze, że ćmy ta noc ciepło otula.
Cieszmy się chłodem ciała, gdy wychodzimy z morskiej kąpieli, a potem osusza je słoneczny wiatr. I tym, że promyki potrafią spacerować po dnie morza, pomiędzy rybami.
Zauważmy szelesty w oliwkach, słuchajmy chętnie, gdy czytają nam inni. Niech to będą nienapisane przewodniki, niewymyślone jeszcze modlitwy.
Jaszczurka na murze także napełnia się światłem. Przyjmujmy dużo światła na tamte ciemne dni.
Zazdrośćmy trochę wyspiarzom, kiedy siedzą długo w swoim bistro przy porannej kawie. Przyłączmy się do nich. Trochę udawajmy.
Kochajmy nawet przepaście, po coś tak mocno i gwałtownie istnieją.
Zapisz to zdanie, gdy ona zmywa sól z ciała, otula się ręcznikiem i suszy włosy, potrząsając głową.
Kupuj czarne kajety, one długo służą podróżnym.
Motyle traktuj z należną uwagą, to przecież prawdziwi książęta.
Słuchaj jak cieknąca woda orzeźwia rośliny i gaj pełen lewantynek łagodnie się uśmiecha.
Pakuj się mądrze, aby wszystko było łatwo dostępne - turecki talizman przeciwko złemu oku, teatralna lornetka, perfumy i fular.
Jeśli niepokoisz się nieco przed podróżą, pomyśl, że to właśnie ciekawość i zapowiedź zmiany. Na wszelki wypadek pospaceruj jeszcze w porcie, przeczytaj stare ogłoszenie na szybie zamkniętej piekarni. Nie zawsze wiadomo, co nas może dotyczyć.
Niekiedy chmury wyglądają jak ogromne ptaki. Przypomnij sobie, co przypomina twoje życie.
Pijmy w ostatni ciepły wieczór w południowej stolicy czerwone wino Faust - zasłużyliśmy na nie, zwiedzając długo bezludne muzeum, pozdrawiając Caravaggia i Goyę, i infantki Velazqueza, a także kąpiącą się w jasnej zieleni dziewczynę Renoira. Teraz, po zgaszeniu świateł, czułe anioły przewracają tam kostki domina.
Załóżmy czytaną książkę ostatnim banknotem i spójrzmy na czaple za oknem. Stoją na łąkach na jednej nodze, my nie musimy. Nie spóźnijmy się na ten widok.
Zarabiajmy tak jak rzeczy w przechowalni bagażu - przynoszą komuś zysk dlatego, że są.
I nie miejmy pretensji do godzin, że są i przemijają. Omijać wypada tylko jałowe i puste.
W nowym mieście naszego postoju kupmy bilety na melancholię, a wakacje oddajmy na chwilę do szatni. I wypasajmy czarnego konia na cesarskich trawnikach.
Po stronach niekonieczności lubi spacerować spóźniona biedronka. Nawet, gdy już nastał październik.
I podziwiaj popiół. Przyjmuje kształt naczynia. Wszędzie mu wygodnie.
Krzysztof Lisowski, Traktat o niekonieczności, nowa wersja
kocham ten tekst.
pokochałam go od pierwszego słowa,
tytułu.
nieśpieszność.
niekonieczność.
piękne widoki i spokojne chwile,
na które nie wypada się spóźnić.
rozmarzenie.
świetlistość.
nastrój wieczoru i odwaga poranka.
dom i podróż.
powolność.
dorastanie.
głęboki sens życiowej układanki.
przeczytajcie ten traktat i noście go w sobie przez cały czas.
poniedziałek, 2 maja 2016
amarylis
Byłem już kiedyś chłopcem i dziewczyną, krzewem,
ptakiem i niemą rybą, co wyskakuje z morza. Empedokles
byłam już kiedyś kobietą i mężczyzną,
kwiatem amarylisu,
indyjskim słoniem,
i strzelistą sosną, której czubek znika w kłębiastych chmurach.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
